Branża chemiczna jest jednym z najbardziej kapitałochłonnych sektorów gospodarki. Wymaga potężnych nakładów na prace badawcze i jeszcze większych na budowę i modernizację instalacji. Jednocześnie, dostosowanie do wymagań określonych przez ustawodawstwo związane z ochroną środowiska, wymusza dalsze wydatki w sferze koncepcyjnej, technicznej i administracyjnej.
Otwarcie na wspólny rynek, przy fatalnym (i wciąż się pogarszającym) saldzie obrotów zagranicznych, w połączeniu z istniejącą strukturą sprzedaży, w której dominują nisko przetworzone półprodukty o niewielkiej wartości dodanej, wymusza na całej branży silne zintensyfikowanie działań rozwojowych; działań nastawionych na wprowadzanie produktów nowoczesnych i zaawansowanych technologicznie - takich, które będą mogły być bądź to konkurencyjnymi na rynku globalnym, bądź też wypełnią istniejące nisze.
Akcesja Polski do Unii Europejskiej z jednej strony wystawiła sektor na ciosy kontynentalnej i światowej konkurencji. Z drugiego zaś punktu widzenia dała każdemu podmiotowi rynku szansę na sięgnięcie po wsparcie dla jego konkurencyjnych i - przede wszystkim - innowatorskich zmagań. System finansowania Unijny system finansowania szeroko pojętej innowacyjności w przemyśle ma kształt odwróconej piramidy: u góry rozległe, ogólnoeuropejskie programy wsparcia dla działalności badawczo-rozwojowej (nastawione również na prace o trudnej czy wręcz niemożliwej u zarania ocenie możliwości komercjalizacji rozumianej jako wdrożenie do zastosowań praktycznych), u podstawy natomiast systemy pomocy dla najsłabszych (ale często, mimo to, najbardziej dynamicznych) uczestników gry rynkowej. Każdemu według potrzeb Znaczna ilość zróżnicowanych instrumentów wsparcia oraz ich formalna dostępność dla poszczególnych grup odbiorców może powodować pewne trudności we właściwym doborze odpowiedniego, w zależności od oczekiwanego celu i efektu. To "przekleństwo urodzaju" nie powinno jednak być przeszkodą w wykorzystaniu istniejących szans, tym bardziej, że dość zdecydowanie przyjęto ostatnio politykę przesuwania decyzyjności od organów Komisji Europejskiej w kierunku rządów poszczególnych państw członkowskich, i dalej do samorządów lokalnych i organizacji statutowo odpowiedzialnych za zarządzanie i dystrybucję środków przeznaczonych na rozwój konkurencyjnej, innowacyjnej gospodarki. Możliwości finansowania badań naukowych - co bardzo ważne gdy przypomnieć sobie choćby o konieczności pilnego wprowadzenia substancji zastępczych w miejsce tych, o niebezpiecznych właściwościach - znaleźć będzie można na każdym poziomie systemu. Struktura VII Programu Ramowego, paneuropejskiego programu skierowanego do sfery nauki oparta jest na czterech blokach. W bloku Współpraca wydzielono 9 grup tematycznych, w obrębie których ubiegać się będzie można o wsparcie dla międzynarodowych projektów badawczych integrujących potencjał i doświadczenie ośrodków naukowych każdego z krajów - członków UE. Wśród tych grup znajdziemy inżynierię materiałową i technologie nowych produktów, biotechnologię czy badania dotyczące środowiska. Blok Pomysły nie jest nakierowany na konkretne dyscypliny - jego zadaniem jest wsparcie inicjowanych przez europejskie zespoły badawcze tzw. badań odkrywczych w dowolnej dziedzinie. Wizja możliwości uzyskania środków na badania ma tu zainspirować kreatywność w nawet najbardziej abstrakcyjnym rozumieniu. Projekty mające na celu doskonalenie kadr nauki i wzmocnienie potencjału ludzkiego mieszczą się w bloku trzecim - Ludzie. Blok ten ma również cel zewnętrzny - ograniczenie, a nawet odwrócenie "drenażu mózgów", jakiemu poddane są europejskie ośrodki naukowe pod wpływem warunków oferowanych najlepszym naukowcom przez centra amerykańskie i azjatyckie. Badania na rzecz małych i średnich przedsiębiorstw czy budowa regionalnych zespołów badawczych znajdą swoje miejsce w bloku Możliwości. Tutaj wsparcie uzyskają projekty najbliższe rynkowi, dotyczące technologii o dużym potencjale komercjalizacji. Łączny budżet VII Programu Ramowego opiewa na kwotę ponad 50,5 mld EUR. Pełna wersja artykułu w numerze. |