|
Przyjazne dla środowiska rozpuszczalniki |
|
|
Zaostrzone regulacje prawne, obowiązujące zwłaszcza na terenie Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych, prowadzą do ograniczania wykorzystania tych rozpuszczalników, które obciążają środowisko naturalne i zagrażają zdrowiu ludzkiemu. W październiku 2007 r. upływa ostateczny termin spełnienia wymogów unijnej dyrektywy, ograniczającej emisję VOC o 57% w porównaniu do poziomu z 1990 r.
Duże zapotrzebowanie na rozpuszczalniki w poszczególnych segmentach przemysłowych wynika z konieczności ich stosowania nie tylko jako medium zachodzących przemian chemicznych, lecz również jako środek do profesjonalnego czyszczenia aparatury i finalnych wyrobów. Są one m.in. wykorzystywane przy produkcji klejów i mas uszczelniających, farb, lakierów, tworzyw sztucznych, kosmetyków, środków farmaceutycznych oraz do odłuszczania powierzchni metalicznych. Prawie połowa zużywanych w skali całego świata rozpuszczalników jest przeznaczona do produkcji powłok ochronnych. Szeroki wachlarz różnorodnych pod względem chemicznym rozpuszczalników obejmuje dużą grupę lotnych związków produkowanych na bazie ropy naftowej i gazu ziemnego. Należą do nich m.in. ciekłe węglowodory i chloropochodne organiczne, które ze względu na swoje właściwości fizykochemiczne poważnie obciążają naturalne środowisko. Są one sukcesywnie zastępowane "zielonymi" rozpuszczalnikami lub wysokowrzącymi cieczami pochodzenia naturalnego. Zmierzch chloropochodnych organicznych Unijna dyrektywa z 1999 r. (1999/13/EC), mająca na celu ograniczenie emisji lotnych związków organicznych (VOC), znacznie zredukowała zapotrzebowanie na trichloroetylen (TRI), chlorek metylenu i perchloroetylen. Równie restrykcyjne uregulowania prawne zostały wprowadzone w Stanach Zjednoczonych, gdzie Environmental Protection Agency (EPA) wydała w 1990 r. zarządzenia objęte ustawą "Czyste powietrze". Z uwagi na wysokie zdolności do zniszczenia warstwy ozonowej i ponad pięcioletni okres przebywania w atmosferze okołoziemskiej, 1,1,1-trichloroetan został całkowicie wycofany z użytku, a europejski popyt na pozostałe chloropochodne obniżył się w latach 2001 - 2004 o ponad 18%. Obrót handlowy tych rozpuszczalników na europejskim rynku (EU25 oraz Norwegia, Szwajcaria i Turcja) obniżył się w 2005 r. do poziomu 216 tys. ton. Największy spadek popytu (o blisko 55%) został odnotowany w przypadku trichloroetylenu. Od 2002 r. TRI jest klasyfikowany jako związek rakotwórczy II kategorii i zgodnie z unijna dyrektywą, musi być zastępowany alternatywnymi produktami. O ile w 1999 r. jego zużycie wynosiło ok. 79 tys. t, to sześć lat później spadło do 28 tys. t, a prognozowany na br. poziom nie powinien przekroczyć 10 tys. ton. Stosunkowo mniej toksyczny bromek n-propylu, znajdujący się na rynku w stabilizowanej formie EnSolv, jest najczęściej stosowanym w przemyśle zamiennikiem chlorowych rozpuszczalników. Spośród wykorzystywanych obecnie chloropochodnych organicznych, największe zastosowanie znajduje chlorek etylenu (CH2Cl2). Jego zapotrzebowanie w 2005 r. wyniosło ok. 132 tys. t, z czego blisko 50% zostało przeznaczone na potrzeby przemysłu farmaceutycznego. Odzyskiwany w trakcie produkcji różnorodnych środków terapeutycznych rozpuszczalnik jest najczęściej stosowany do usuwania powłok malarskich i lakierniczych. Pełna wersja artykułu w numerze. |